Wyobraź sobie tę chwilę: statek kosmiczny spada z księżycowej ciemności w kierunku planety, która jeszcze nie zapaliła swoich świateł. W środku trzej ludzie mieli zaraz stać się najszybszymi istotami w historii, choć żadne z nich nie było tego świadome. Brak wrażeń prędkości w próżni, a oficjalne pomiary prędkości dostępne dopiero po powrocie na Ziemię. Skupienie na procedurach, a nie na liczbach.

Właśnie tak wyglądało wejście w atmosferę statku kosmicznego Apollo 10, który w szczytowym momencie osiągnął oszałamiającą prędkość 39 937 kilometrów na godzinę. Ten rekord, ustanowiony 26 maja 1969 roku, wciąż pozostaje niepobity. Nie dlatego, że był to wyczyn nieosiągalny, ale dlatego, że nikt od tamtej pory nie podjął próby jego przekroczenia.

Kim byli najszybsi ludzie w historii?

Załogę Apollo 10 tworzyli trzej Amerykanie: dowódca Thomas Stafford, pilot modułu dowodzenia John Young i pilot modułu księżycowego Eugene Cernan. Wszyscy oficerowie Sił Powietrznych lub Marynarki Stanów Zjednoczonych. Ich indywidualne kariery także zapisały się w historii lotów kosmicznych, z udziałem w wielu innych prestiżowych misjach.

Apollo 10 - próba generalna przed lądowaniem

Misja Apollo 10, czwarta załogowa wyprawa w programie NASA mająca na celu lądowanie na Księżycu, była kluczowym etapem przygotowań. Założeniem było przetestowanie wszystkich procedur i sprzętu potrzebnego do lądowania, z wyjątkiem samego opuszczenia powierzchni Srebrnego Globu. To była swoista próba generalna przed legendarnym lądowaniem Apollo 11, które miało miejsce zaledwie dwa miesiące później.

Manewry nad Księżycem

Podczas misji Stafford i Cernan weszli do modułu księżycowego "Snoopy" i zeszli na wysokość zaledwie 14,4 kilometra nad powierzchnią Księżyca. Badali "Morze Spokoju" – przyszłe miejsce lądowania Apollo 11 i testowali radar pokładowy. W tym czasie Young pozostawał na orbicie księżycowej w module dowodzenia, czuwając nad całością operacji.

Po ponownym zadokowaniu i przeniesieniu astronautów do modułu dowodzenia, moduł księżycowy został odrzucony, a załoga rozpoczęła powrót na Ziemię. Wykorzystano grawitację Księżyca do przyspieszenia, a następnie pole grawitacyjne Ziemi, które stopniowo zwiększało prędkość statku.

Prędkość ponadprzeciętna: Jak załoga Apollo 10 w 1969 roku pobiła rekord, który wciąż trwa - image 1

Dlaczego nikt nie próbuje pobić tego rekordu?

Prędkość reweentry, czyli ponownego wejścia w atmosferę, jest ściśle określona prawami fizyki trajektorii powrotnych z Księżyca. Statek kosmiczny powracający z tak dużej odległości, pod wpływem połączonego pola grawitacyjnego Ziemi i Księżyca, naturalnie osiąga bardzo wysokie prędkości, mieszczące się w przedziale 39 000 do 40 000 km/h. Wszystkie kapsuły Apollo, w tym Apollo 10, podążały podobnymi ścieżkami powrotnymi.

Ale jest tu pewien **kluczowy niuans**: od zakończenia programu Apollo, ludzkie misje kosmiczne skupiają się na orbicie okołoziemskiej. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) na przykład krąży z prędkością około 27 600 km/h. Żadna misja załogowa nie opuściła niskiej orbity okołoziemskiej od czasów Apollo 17 w 1972 roku.

Nawet przyszłe misje kosmiczne, takie jak program Artemis, które mają na celu powrót ludzi na Księżyc, będą osiągać podobne prędkości. Podczas bezzałogowej misji Artemis I w 2022 roku kapsuła Orion weszła w atmosferę z prędkością około 39 400 km/h. To potwierdza, że prędkość Apollo 10 nie jest czymś nieosiągalnym, ale po prostu wynikiem określonej trajektorii.

Jak wiemy, że te liczby są prawdziwe?

Międzynarodowa Księga Rekordów Guinnessa odnotowuje to osiągnięcie w następujący sposób: "Moduł dowodzenia Apollo 10, z pułkownikiem Thomasem Pattenem Staffordem, dowódcą Eugene'em Andrew Cernanem i dowódcą Johnem Wattsem Youngiem, osiągnął tę maksymalną wartość na wysokości 121,9 km podczas lotu powrotnego na Ziemię 26 maja 1969 roku, poruszając się z prędkością 36 397 stóp na sekundę".

Archiwalne dane NASA potwierdzają te dane. Niewielkie różnice w wartościach wynikają z zaokrągleń i metod konwersji. Szybkość została zmierzona przez pokładowe instrumenty statku kosmicznego oraz potwierdzona przez naziemne stacje radarowe. Co ciekawe, całkowicie bezzałogowe sondy, jak Parker Solar Probe, osiągają znacznie wyższe prędkości względem Słońca (rekordowa prędkość to około 692 000 km/h), ale nie przewożą ludzi.

Co to oznacza dla przyszłości?

Rekord prędkości Apollo 10 pozostanie niepobity, dopóki załogowa misja nie powróci z Księżyca lub nie wyruszy dalej w przestrzeń kosmiczną. Misje takie jak Artemis III, planowane na lata 2025-2026, o ile nie nastąpią kolejne opóźnienia, ponownie wystawią astronautów na działanie ekstremalnych prędkości reweentry. To dowód, że choć technologia poszła do przodu, podstawy fizyki pozostają niezmienne.

Kiedy Ty ostatnio czułeś moc prędkości? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!