Czy obliczanie liczby Pi zawsze wydawało Ci się przyziemnym zadaniem dla matematyków w garsonkach? A co, jeśli powiem Ci, że to wyścig, który stał się polem bitwy o rekordy, pochłaniającym dni, teraflopsy i energochłonne maszyny? Kiedy zbliża się Dzień Liczby Pi, naukowcy z StorageReview przynieśli nam coś więcej niż tylko świętowanie – ustanowili nowy, oszałamiający rekord świata w obliczaniu stałej matematycznej Pi, docierając aż do 314 bilionów cyfr po przecinku!

Tak, dobrze słyszałeś. 314 000 000 000 000 miejsc po przecinku. Dla porównania, NASA potrzebuje zaledwie 37 cyfr, by obliczyć obwód obserwowalnego Wszechświata z dokładnością do szerokości jednego atomu wodoru. To pokazuje skalę tego wyczynu.

"Zmiażdżyliśmy go" – dyrektor laboratorium StorageReview

Kevin O'Brien, dyrektor laboratorium StorageReview, w swoim grudniowym wpisie z 2025 roku podkreślił, że wynik nie tylko pobił poprzedni rekord. "Zmiażdżyliśmy go pod wieloma względami," pisał. "Nic nie dorównuje naszemu wynikowi pod względem wydajności, zużycia energii, a co najważniejsze, niezawodności. Jesteśmy też jedyną dużą próbą pobicia rekordu Pi bez ani sekundy przestoju."

To nie była kolejna gigantyczna operacja wykorzystująca chmurę obliczeniową czy rozproszone klastry. Całe obliczenie odbyło się na pojedynczym serwerze Dell PowerEdge R7725, zarządzanym przez zespół StorageReview. W akcji wzięły udział dwa procesory AMD EPYC i 40 dysków SSD NVMe o dużej pojemności. Aż 34 z nich nieprzerwanie pracowały przez około 110 dni, uruchamiając specjalistyczne oprogramowanie y-cruncher.

Wyścig z historią

Rywalizacja o pobicie rekordu Pi przy użyciu y-cruncher trwa od ponad 15 lat. Zaczęło się od obliczenia 5 bilionów cyfr w 2010 roku. Konkurencja była zacięta, ale i przyjacielska. Wielu próbujących wręcz celowo nawiązywało do liczby Pi, często skracanej do 3.14.

Pamiętam, jak w 2019 roku obliczyliśmy 31,4 biliona cyfr Pi – co wtedy było rekordem świata – pisała Emma Haruka Iwao z Google w 2022 roku, osiągając kamień milowy 100 bilionów cyfr. Następnie, w 2021 roku, naukowcy z Uniwersytetu Nauk Stosowanych Gryzonii obliczyli kolejne 31,4 biliona cyfr stałej, zwiększając łączną liczbę do 62,8 biliona miejsc po przecinku. Od tego czasu wysiłki skupiały się bardziej na osiąganiu wyższych liczb niż na tworzeniu matematycznie znaczących wyników. Jednak StorageReview przywrócił przyjemną symetrię.

Pi: nowy rekord świata w obliczeniach! 314 bilionów cyfr i jeden serwer. - image 1

Dlaczego w ogóle to robimy?

Na taką skalę obliczanie Pi staje się mniej kwestią matematyki, a bardziej zarządzaniem niezwykłymi ilościami danych. Kilkadziesiąt bilionów cyfr generuje ogromne ilości danych tymczasowych, co oznacza, że to prędkość i pojemność systemu pamięci masowej mogą stać się czynnikiem ograniczającym, a nie same procesory.

Mimo to, próba StorageReview była znacznie bardziej wydajna niż rekord 300 bilionów cyfr ustalony przez Linus Media Group i firmę Kioxia w maju 2025 roku. Część tej wydajności wynikała ze sposobu, w jaki system obsługiwał przechowywanie danych. Zamiast polegać na rozległym klastrze, StorageReview skonfigurował swój serwer w taki sposób, aby dyski NVMe były podłączone bezpośrednio do procesorów przez szybkie połączenia PCIe, minimalizując wąskie gardła podczas zapisywania i odczytywania ogromnych plików w trakcie obliczeń.

Takie podejście, jak twierdzi zespół, pozwala uniknąć ogromnych kosztów związanych z energią i chłodzeniem, które są nieodłącznym elementem dużych, współdzielonych systemów pamięci masowej. 300-bilionowa kalkulacja Linus Media Group opierała się na znacznie większej macierzy dysków i znacznie większym poborze mocy, co pokazuje, jak siła brutalnej mocy często była najprostszym sposobem na dalsze posuwanie obliczeń Pi.

Dostarczając wystarczająco dużo procesorów, pamięci i przepustowości dysków, naukowcy mogą nieustannie rozszerzać liczbę cyfr stałej – ale robienie tego efektywnie jest znacznie trudniejszym zadaniem. Dotychczasowe wysiłki pokazały, że obliczanie Pi do coraz większej liczby miejsc po przecinku jest stosunkowo łatwe, jeśli mamy wystarczająco dużo sprzętu, aby rozwiązać problem. StorageReview twierdzi, że ich najnowsza próba podnosi poprzeczkę, kładąc nacisk na wydajność, a nie na czystą moc obliczeniową.

Biorąc pod uwagę tempo, w jakim rekordy obliczania Pi są pobijane i skracający się czas między nimi, następny może nastąpić niedługo – być może już za kilka miesięcy. Jednak StorageReview rzuciło spore wyzwanie. "Jeśli ktoś chce przejąć rekord, chcielibyśmy, aby zrobił to kompleksowo: więcej cyfr, mniej mocy, krótszy czas realizacji i taką samą niezawodność zerowego przestoju" – napisał O'Brien. "Do tego czasu to jest punkt odniesienia dla wydajności."

No cóż, sezon jest ku temu idealny. Czy znajdą się śmiałkowie?

A co Ty sądzisz o takim zaangażowaniu w obliczenia liczb, które wydają się nam abstrakcyjne? Czy widzisz w tym praktyczne zastosowanie, czy raczej czysty sport intelektualny?