Przez lata nietoperza widmo budził grozę. Opisywany jako samotny drapieżnik o rozpiętości skrzydeł przekraczającej metr, zyskał reputację przerażającego łowcy. Ale czy naprawdę wiemy, kim jest ten tajemniczy stwór? Odpowiedź może Cię zaskoczyć i zmienić Twoje postrzeganie tego, co wydaje się najbardziej złowieszcze.

Większość z nas kojarzy nietoperze z nocą i unikaniem kontaktu. W przypadku nietoperza widmo (Vampyrum spectrum) te skojarzenia były jeszcze mocniejsze, podsycane przez jego imponujący rozmiar i mrożące krew w żyłach opisy. Naukowcy również długo nie mieli pełnego obrazu. Znani byli ze swoich instynktów łowieckich i ogromnej rozpiętości skrzydeł, ale ich życie po zmroku i relacje w stadzie pozostawały dla wielu zagadką. Aż do teraz.

Co kryło się w jaskini? Dziwna prawda o "widmowym" myśliwym

Współczesna technologia pozwoliła nam zajrzeć do życia tych niezwykłych stworzeń jak nigdy dotąd. Naukowcy zainstalowali kamery na podczerwień w dziupli drzewa w Kostaryce, gdzie gniazdowała rodzina nietoperzy widm. Przez kilka miesięcy rejestrowały one ich zachowania, rozpraszając mity i ukazując zaskakującą rzeczywistość.

To, co ukazały kamery, przejdzie do historii badań nad nietoperzami. Nie była to opowieść o samotnym drapieżniku. Wręcz przeciwnie – zobaczyliśmy obraz niezwykle spójnej i serdecznej rodziny. Wspólnie dzielili się zdobyczą, witali powracających członków "rodziny" objęciami skrzydeł i spali w ciasno zbitych kłębach, z pyszczkami dotykającymi się nawzajem.

Pierwsze nagrania z legowiska: co zarejestrowała kamera

Badanie opublikowane w czasopiśmie PLOS One dostarcza pierwszego szczegółowego opisu zachowań społecznych w dzikiej grupie nietoperzy widmo. Badacze Marisa Tietge, Eduardo Artavia Durán i Mirjam Knörnschild umieścili kamerę około dwóch metrów od głównego legowiska w żywym drzewie Manilkara chicle w tropikalnym, suchym lesie Guanacaste w Kostaryce. Kapsuła czasu nagrywała przez sześćdziesiąt dni, aktywowana ruchem za każdym razem, gdy nietoperz wchodził lub wychodził.

Grupa składała się z czterech osobników. Na podstawie różnic w wielkości, widoczności sutków u samicy i widocznego u samca penisa, badacze zidentyfikowali ich jako parę reprodukcyjną i dwójkę potomstwa z różnych lat. Starszy szczeniak pozostał z rodzicami po narodzinach nowego, co wskazuje na wydłużone współżycie, nietypowe dla mięsożernych nietoperzy. Podstawowe informacje o gatunku z Animal Diversity Web potwierdzają, że te nietoperze zazwyczaj tworzą małe grupy godowe składające się z pary i ich młodych.

Dane z nagrań pokazały, że nietoperze angażowały się w osiem głównych typów zachowań, w tym interakcje społeczne, dostarczanie pożywienia i zabawę. Nietoperze powracające do legowiska ze zdobyczą dobrowolnie przekazywały jedzenie młodszym nietoperzom. W jednej z sekwencji dorosły samiec przyniósł zdobycz karmiącej samicy.

Nietoperz widmo: największy dzik bat na świecie, którego przez dekady się bali, dopóki kamery nie ujawniły prawdy - image 1

Badanie zauważa, że dostarczanie tej zdobyczy prawdopodobnie służy jako metoda przejścia młodych nietoperzy z diety mlecznej na mięsożerną, pozwalając im ćwiczyć obchodzenie się z dużymi zdobyczami, zanim będą w stanie samodzielnie polować. Przegląd opublikowany przez IFLScience opisuje gatunek jako największego mięsożernego nietoperza na świecie, z rozpiętością skrzydeł sięgającą jednego metra.

Więzi fizyczne między łowcami

Nagrania udokumentowały również interakcje fizyczne, których badacze nie przewidywali. Kiedy nietoperz powracał do legowiska po nieobecności, inny nietoperz witał go, owijając swoje skrzydło wokół jego ciała w tym, co badacze opisali jako społeczne powitanie podobne do uścisku. Nietoperze regularnie się pielęgnowały i wydawały społeczne dźwięki. Kiedy grupa osiadała, by spać, tworzyli ciasny klaster opisany w badaniu jako "kocykową piłkę", gdzie każdy nietoperz owijał jedno skrzydło wokół najbliższego sąsiada, a pyszczki wszystkich dotykały się.

Badanie podważyło wcześniejsze założenia dotyczące zachowań związanych z żerowaniem. Przez dziesięciolecia badacze zakładali, że nietoperze widmo polowały samotnie. Dane z kamer pokazały liczne przypadki, w których nietoperze opuszczały lub wracały do legowiska razem. Raport zauważa, że sugeruje to, iż czasami podejmują wspólne wyprawy łowieckie, być może jako sposób na rozwijanie umiejętności łowieckich przez młodsze nietoperze. Zaobserwowano również przenoszenie zdobyczy przez dorosłego samca do karmiącej samicy, co dodatkowo potwierdza ideę, że żerowanie nie jest ściśle samotne. Komunikat prasowy EurekAlert podkreślał, że te obserwacje stanowią pierwsze udokumentowane dowody dzielenia się jedzeniem i społecznych powitań u dzikich nietoperzy widm.

Główna autorka, Marisa Tietge, powiedziała w oświadczeniu: „Byliśmy zdumieni tym, jak łagodne i współpracujące są te drapieżniki szczytowe”. Dodała: „Najbardziej ujmujące zachowanie to formowanie ciasnego kocyka podczas zasypiania: każdy nietoperz owijał jedno skrzydło wokół najbliższego sąsiada, wszystkie pyszczki dotykały się”.

Utrata lasów i kruchość grup rodzinnych

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody oceniła nietoperza widmo jako „Bliskiego zagrożenia” w 2018 roku, z trendem spadkowym populacji. Ocena, dostępna w Czerwonej Liście IUCN, zauważa, że gatunek jest zależny od lasów i wymaga pierwotnego habitatu leśnego. Lokalne zagrożenia obejmują fragmentację siedlisk i ich niszczenie. Ponieważ gatunek występuje w niskich zagęszczeniach, w miejscach, gdzie jest obecny, jest niezwykle podatny na spadek populacji spowodowany utratą siedlisk.

Nowe dane behawioralne dodają warstwę złożoności do tych obaw o ochronę. Jeśli nietoperze widmo polegają na rozszerzonych grupach rodzinnych w nauczaniu młodych, wzmacnianiu więzi pary poprzez kontakt fizyczny i potencjalnym koordynowaniu wysiłków łowieckich, to wykonalność populacji nie może być mierzona jedynie liczbą osobników. Integralność jednostki społecznej sama w sobie staje się czynnikiem. Fragmentacja siedlisk, która izoluje grupy rodzinne, może zakłócić te zachowania, które nie są wychwytywane przez standardowe liczenie populacji.

Tietge opisała również nieoczekiwane interakcje z samymi nietoperzami. W oświadczeniu powiedziała: „Byłam zaskoczona, że nietoperze zdawały się mnie rozpoznawać po kilku kolejnych tygodniach odwiedzania legowiska. Początkowo byłam witana groźnymi odgłosami, a nietoperze przerywały swoje legowisko, by schować się w kątach. Ale z czasem ich reakcja zmieniła się w kilka ciekawych spojrzeń, bez wokalizacji, a oni pozostawali w zrelaksowanym formacie legowiskowym. Nawet po dziewięciu miesiącach nieobecności wydawali się mnie natychmiast rozpoznać, gdy wróciłam w następnym sezonie.”

Czy po przeczytaniu tego, czy wciąż czujesz strach na myśl o nietoperzach? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!