Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy gdzieś tam we wszechświecie istnieje planeta bliźniaczo podobna do naszej? Wyobraź sobie skalisty świat, podobny do Ziemi, orbitujący wokół gwiazdy. To już nie science fiction, a najnowsze odkrycie astronomów – zimna, ale potencjalnie nadająca się do życia planeta, oddalona od nas o zaledwie 150 lat świetlnych. To jak znaleźć sąsiada na kosmicznym osiedlu, tylko że wyjątkowo chłodnego.
Naukowcy zidentyfikowali kandydata na planetę pozasłoneczną, któremu nadano oznaczenie HD-137010 b. Według wstępnych badań, jest ona nieco większa od Ziemi i waży o około 20% więcej. Jej "rok" trwa niemal tyle samo co nasz – 355 dni. To sprawia, że maszyna czasu do podróży wśród gwiazd, choć nadal odległa, wydaje się krok bliżej.
Tajemnica tzw. "strefy życia"
Kluczowym elementem w poszukiwaniu życia pozaziemskiego jest tzw. "strefa życia" – obszar wokół gwiazdy, gdzie temperatura pozwala na istnienie wody w stanie ciekłym na powierzchni planety. Właśnie tutaj pojawia się intrygująca możliwość:
- 51% szans na to, że HD-137010 b znajduje się w obrębie strefy życia swojej gwiazdy.
- Gwiazda HD-137010 to tzw. karzeł typu K, nieco mniejszy i chłodniejszy od naszego Słońca.
Gwiazda ta, ze względu na wolniejsze spalanie wodoru, będzie świecić znacznie dłużej niż nasze Słońce, co daje potencjalnie więcej czasu na rozwój życia. To porównywalne z tym, jakbyś miał wieczność paliwa do swojego ulubionego samochodu z lat 90. – nigdy się nie skończy.
Jak wykryto tę niezwykłą planetę?
Odkrycie HD-137010 b było możliwe dzięki danym z byłego już Teleskopu Kosmicznego Keplera NASA. Wykorzystano metodę tranzytu, która polega na obserwowaniu niewielkich spadków jasności gwiazdy, gdy planeta przechodzi przed nią. To trochę jak obserwowanie, jak cień przechodzi po tarczy zegara, tyle że w skali kosmicznej.
Warto wiedzieć: Astronomowie zauważyli tylko jeden tranzyt tej planety. Aby potwierdzić jej istnienie, potrzebne są dalsze obserwacje, które mogą potrwać kilka lat. To jak szukanie igły w stogu siana, ale z pomocą zaawansowanej technologii.

Czy można tam przetrwać? Ekstremalne temperatury
Mimo że HD-137010 b znajduje się w potencjalnej strefie życia, warunki panujące na jej powierzchni mogą być... mroźne. Szacuje się, że otrzymuje ona mniej niż jedną trzecią energii od swojej gwiazdy w porównaniu do Ziemi od Słońca.
Z tego powodu temperatury na jej powierzchni mogą wahać się między -68 a -85 stopni Celsjusza. To zimniej niż na Marsie! Wyobraź sobie zimowy spacer po plaży w mielcu, tylko że bez przerwy i bez możliwości ponarzekania na mróz na działce.
Nadzieja w atmosferze?
Jednak nawet w takich ekstremalnych warunkach istnieje nadzieja. Naukowcy sugerują, że odpowiednio bogata w dwutlenek węgla atmosfera mogłaby utrzymać wodę w stanie ciekłym. To mechanizm podobny do działania koców elektrycznych, ale dla całej planety.
Ale jest haczyk: Jeśli atmosfera miałaby podobne stężenie CO2 jak na Ziemi, planeta mogłaby utknąć w tzw. "klimacie śnieżnej kuli" – całkowicie zamarznięta i wysoce odbijająca światło gwiazdy, co jeszcze bardziej obniżyłoby temperaturę.
Czy "Zimna Ziemia" może skrywać życie?
Choć nazwa "Zimna Ziemia" brzmi mało zachęcająco do życia, pamiętajmy, że nasza własna planeta wielokrotnie przechodziła przez epoki lodowcowe. Potencjalne istnienie innych planet w systemie HD-137010, również w strefie życia, mogłoby stworzyć architekturę podobną do naszego Układu Słonecznego.
Czy więc w tak odległym i chłodnym świecie mogłoby rozwijać się życie, jakie znamy? To pytanie, na które chcielibyśmy poznać odpowiedź. Może pewnego dnia wybierzemy się tam na wakacje, oczywiście odpowiednio przygotowani na niskie temperatury.
A Ty, jak myślisz – czy znaleźliśmy nasz kosmiczny, zimny dom?