Czy Twoje oczy męczą się szybciej niż kiedyś? Zauważyłeś, że coraz trudniej Ci skupić wzrok na dalekich obiektach? Nie jesteś sam. Krótkowzroczność, czyli nadwzroczność, osiąga alarmujące poziomy na całym świecie, a najnowsze badania wskazują na jednego, niepozornego winowajcę, z którym mamy do czynienia każdego dnia – spędzanie czasu w pomieszczeniach.
Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy mają hipotezę.
Światowa pandemia krótkowzroczności przybiera na sile, a my nadal próbujemy zrozumieć jej przyczyny. Badacze z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku (SUNY) College of Optometry sugerują, że problemem nie jest tylko czas spędzany przed ekranami. Kluczowy może być sam fakt, że przebywamy w sztucznym oświetleniu, z dala od naturalnego światła słonecznego.
Co odkryli naukowcy?
Zespół SUNY przeprowadził badania na 34 ochotnikach. Część z nich cierpiała na krótkowzroczność, a część miała normalne widzenie. Uczestnicy analizowali cele o różnej jasności i kontraście. Ich reakcje wzrokowe sugerują, że aktywności wymagające skupienia wzroku na bliskiej odległości – tzw. praca z bliska – mogą przyczyniać się do rozwoju krótkowzroczności. Dzieje się tak przez sposób, w jaki nasze źrenice zwężają się, ograniczając ilość światła docierającego do siatkówki.
"Nasze odkrycia wskazują, że spędzony czas w pomieszczeniach, gdzie światła jest znacznie mniej, może znacząco redukować oświetlenie siatkówki, zwłaszcza podczas długotrwałej pracy z bliska." – mówi Jose-Manuel Alonso, neurobiolog widzenia.

Nasz nawyk w domu kluczem do problemu?
W jasnym świetle dziennym nasze źrenice naturalnie się zwężają, chroniąc oko i jednocześnie zapewniając dopływ światła do siatkówki. Kiedy jednak skupiamy wzrok na bliskich obiektach w domu – telefonie, tablecie czy książce – źrenica również się zwęża, ale tym razem po to, by wyostrzyć obraz. W słabym świetle ta kombinacja może prowadzić do niedostatecznego pobudzenia siatkówki.
Krótkowzroczność jest zazwyczaj spowodowana wydłużeniem gałki ocznej. Prowadzi to do tego, że obraz nie jest właściwie ogniskowany na siatkówce. Nowe badania sugerują, że nie tylko zamazany obraz, ale także utrata światła może pogarszać ten stan. Nawet zbyt mocne soczewki korekcyjne mogą problem pogłębiać, redukując ilość światła docierającego do oka.
"Nasze wyniki wspierają hipotezę, że krótkowzroczność rozwija się u dzieci przy słabej stymulacji siatkówki." – donoszą badacze.
Co możemy z tym zrobić?
- Zwiększaj ekspozycję na naturalne światło: Nawet krótkie spacery na świeżym powietrzu mogą mieć znaczenie.
- Rób przerwy od pracy z bliska: Stosuj zasadę 20-20-20: co 20 minut patrz na coś oddalonego o 20 stóp (około 6 metrów) przez 20 sekund.
- Zadbaj o oświetlenie w domu: Upewnij się, że pomieszczenia, w których pracujesz lub czytasz, są dobrze oświetlone jasnym, naturalnym lub sztucznym światłem.
- Unikaj nadmiernego noszenia mocnych okularów: Skonsultuj się ze specjalistą, czy obecna moc korekcji jest dla Ciebie optymalna, zwłaszcza jeśli spędzasz dużo czasu w pomieszczeniach.
Oczywiście, badania te mają swoje ograniczenia – badano niewielką grupę ludzi, a wyniki sugerują hipotezę, którą trzeba jeszcze potwierdzić. Niemniej jednak, daje nam to nowy, ważny trop w zrozumieniu, dlaczego coraz więcej osób zmaga się z krótkowzrocznością w krajach takich jak Polska, gdzie długie godziny spędzamy w biurach czy w domach.
Czy te odkrycia zmieniają Twoje podejście do spędzania czasu w pomieszczeniach? Podziel się w komentarzach!