Urządzanie domu czy mieszkania to często maraton przez sklepy i porównywanie cen sprzętów AGD. Frustrujące, prawda? Szczególnie, gdy budżet jest mocno ograniczony. Ale co byś powiedział(a) na lodówkę, której cena przebija wartość wkładu własnego na niewielkie mieszkanie? Architektka wnętrz pokazała szokujący przykład, a reakcja internautów była natychmiastowa i burzliwa. Zobacz, dlaczego wszyscy o tym mówią.

Widok, który wywołał burzę w sieci

Justyna Kiełbus, projektantka architektoniczna, opublikowała na Instagramie filmik, który błyskawicznie zdobył miliony wyświetleń. W roli głównej wystąpiła lodówka marki Gaggenau, której cena sięgnęła astronomicznej kwoty 72 tysięcy złotych. "Kosztuje dokładnie tyle, ile dałam za wkład własny na mieszkanie" – żartowała architektka, podkreślając skalę inwestycji.

Dlaczego tyle kosztuje?

Przy takiej kwocie zaczynamy się zastanawiać: co takiego może mieć lodówka za 72 tysiące? Architektka wyjaśniła, że ten model jest w całości wykonany ze stali szlachetnej. Ma to zapobiegać rozwojowi bakterii, co jest szczególnie ważne w nowoczesnej kuchni. Producenci chwalą się również:

  • Specjalnym "ciepłym, białym i nieoślepiającym światłem".
  • Asystentem ułatwiającym otwieranie drzwi.
  • Wbudowaną kostkarką do lodu.
  • Intuicyjnym, dotykowym wyświetlaczem.
  • Systemem automatycznego odszraniania.
  • Filtrami powietrza z węglem aktywnym.
  • Funkcją robienia zdjęć wnętrza bez otwierania – przydatne, gdy zastanawiasz się, czy masz mleko!

Czy to najdroższa lodówka na świecie?

Choć sprzęt Gaggenau robi wrażenie, okazuje się, że nie jest to absolutny rekordzista. W 2012 roku głośno było o lodówce Meneghini La Cambusa. W momencie premiery kosztowała około 130 tysięcy złotych. Co oferowała poza chłodzeniem? Wbudowaną spiżarnię, ekspres do kawy, a nawet... telewizor. Wygląda na to, że luksus w kuchni nie zna granic.

Lodówka za 72 tys. zł. Pokazała ją architektka – internauci mają mocne reakcje:

Reakcje internautów: od niedowierzania do żartów

Filmik z lodówką zobaczyło ponad 2,4 miliona osób. W komentarzach dominowały mieszane uczucia:

  • Część osób zauważyła, że dla osób zarabiających bardzo wysokie kwoty, taki wydatek może być mniej obciążający.
  • Inni podkreślali, że to produkt nie dla każdego, ale z pewnością znajdą się chętni.
  • Jednak większość nie mogła się powstrzymać od żartów. Komentarze typu "Sama robi zakupy?", "Powinna sprzątać i odbierać dzieci ze szkoły" czy "Za tę kasę powinna się do czynszu dokładać" pojawiały się lawinowo.

Niektórzy gorzko dodawali: "Są tacy, co kupią, by się pochwalić. Lodówka to agregat, a on kosztuje kilkaset złotych. Po kilku latach i tak będzie na śmietniku". Takie głosy pokazują, że choć luksus kusi, wielu ludzi patrzy na takie wydatki z perspektywy praktyczności i racjonalności.

Czy warto wydawać fortunę na lodówkę?

W kraju, gdzie wiele rodzin liczy każdy grosz, zakup lodówki za 72 tysiące złotych może wydawać się abstrakcją. Z drugiej strony, luksusowe marki oferują nie tylko funkcje, ale także prestiż i innowacyjne technologie. Zastanawiasz się, czy kiedykolwiek będziesz potrzebować opcji robienia zdjęć wnętrza lodówki bez jej otwierania? Czy Tobie taki gadżet byłby potrzebny?