3 marca 2026 roku, tuż przed świtem, satelita komercyjny przeleciał nad południowym wybrzeżem Iranu. Obrazy uchwycone z wysokości kilkuset kilometrów pokazały coś nieoczekiwanego w bazie morskiej w Bandar Abbas: potężny słup czarnego dymu wznosił się z portu. Statek, który stał w doku, był w ogniu.
To IRINS Makran, największy okręt wojenny Iranu, który ku zdziwieniu obserwatorów, stał w strategicznym strategicznym miejscu w Zatoce Ormuz, a wydawało się, że w pobliżu nie podejmowano żadnych akcji gaśniczych. Analiza Bilder i danych wskazuje na coś więcej niż tylko wypadek.
Co uchwycił satelita?
Szczegółowa analiza zdjęć z kosmosu
Makran to nie jest zwykły okręt wojenny. Iran przekształcił go z gigantycznego tankowca w 2020 roku, a rok później wszedł do służby marynarki. Jego długość to około 230 metrów, co czyni go trudnym do przeoczenia na zdjęciach satelitarnych.
Kiedy eksperci porównali obrazy z 3 marca z tymi z 26 lutego, zauważyli coś znaczącego: Makran został uderzony w swoim miejscu postoju na południowym krańcu bazy. Gęsty dym zasłaniał sporą część centralnej części obiektu.
Sześć okrętów w ogniu
Makran nie był jedynym zniszczonym okrętem. Analiza dodatkowych zdjęć satelitarnych pokazała, że co najmniej cztery inne irańskie okręty morskie płonęły w Bandar Abbas przez ponad 24 godziny. Dwie fregaty wykazywały uszkodzenia, w tym jedna znajdująca się w suchym doku.
Stan morski firmy Vanguard poinformował, że kolejny irański okręt, IRIS Shahid Bagheri, został zatopiony. Był to najnowocześniejszy nosiciel dronów, wyposażony w pokład lotniczy do operacji dronów.
Rośnie liczba zniszczonych irańskich jednostek
Co w tym wszystkim robią Stany Zjednoczone?
Do 4 marca admirał Brad Cooper, dowódca Dowództwa Centralnego USA, ogłosił, że zniszczono 17 irańskich jednostek, w tym to, co opisał jako "najbardziej operacyjny" okręt podwodny Iranu. W opublikowanym filmie Cooper stwierdził: "Nie ma ani jednej irańskiej jednostki pod banderą w Zatoce Arabskiej, Cieśninie Ormuz czy Zatoce Omańskiej".
Był to przykład eskalacji działań wojennych, które miały miejsce w regionie. Amerykanie od dawna demonstrują swoje zaangażowanie w bezpieczeństwo dostaw ropy przez strategiczną Zatokę Ormuz.
Rosnące straty Iranu
- IRIS Shahid Bagheri: zniszczony, nowoczesny nosiciel dronów.
- IRIS Bayandor, IRIS Naghdi, IRIS Jamaran: również zniszczone.
- Sześć statków uszkodzonych, a kilka budynków zniszczonych w bazie Konarak.
Analitycy z MAIAR zidentyfikowali uszkodzenia w sześciu statkach, jak i wielokrotne zniszczenia budynków w bazie Konarak. Widać wyraźnie, że siła uderzenia była znacząca.
Rola przebudowanego tankowca
Makran jako mobilna baza operacyjna
Makran pełnił unikalną rolę w irańskiej strategii morskiej. W przeciwieństwie do okrętów frontowych, służył jako mobilna baza, zdolna do wspierania operacji daleko od irańskich wybrzeży. Jego ogromny pokład pozwalał na lądowanie do kilkunastu helikopterów.
Był on często prezentowany przez Teheran jako dowód możliwości projekcji siły morskiej Iranu, odbywając długodystansowe rejsy, w tym wokół świata. Jego pokład był również skonfigurowany do przenoszenia wyrzutni rakietowych, artylerii rakietowej i dronów pionowego startu i lądowania.

Trend konwersji statków cywilnych
Analitycy obrony zauważają, że Makran reprezentuje szerszy trend irański polegający na konwersji cywilnych statków na cele wojskowe. Teheran od lat przekształcał kontenerowce i tankowce w nosicieli dronów i platformy helikopterowe.
Jest to wyraz pomysłowości Iranu w wykorzystaniu dostępnych zasobów w obliczu ograniczeń, ale jednocześnie pokazuje potencjalne słabości jego floty w razie konfliktu na dużą skalę.
Intensyfikacja kampanii uderzeń
Operacja „Epic Fury” i jej skutki
Uderzenia przeciwko irańskim zasobom morskim rozpoczęły się 28 lutego w ramach operacji "Epic Fury". Generał Dan Caine, przewodniczący Połączonego Komitetu Szefów Sztabów, poinformował, że początkowe salwy skierowane były celowo przeciwko siłom morskim, obiektom dowodzenia i stronom pocisków balistycznych.
Co zaskoczyło analityków morskich, to brak przygotowania. Na kilka godzin przed rozpoczęciem uderzeń Iran nie ewakuował ani nie zabezpieczył swoich statków w Bandar Abbas. Jednostki pozostały w porcie, łatwe cele dla nadlatujących pocisków.
Skala zniszczeń
Admirał Cooper stwierdził 3 marca, że siły amerykańskie uderzyły w prawie 2000 celów ponad 2000 amunicji, poważnie degradując irańskie systemy obrony powietrznej i niszcząc setki rakiet balistycznych, wyrzutni i dronów. Bombowce B-2 i B-1 przeprowadziły niekwestionowane chirurgiczne uderzenia na wiele obiektów rakietowych głęboko na terenie Iranu, a następnie bombowce B-52 uderzyły w cele rakietowe i stanowiska dowodzenia.
Bandar Abbas: Kluczowy węzeł strategiczny
Dlaczego to miejsce jest tak ważne?
Port, w którym płonął Makran, ma kluczowe znaczenie. Bandar Abbas znajduje się obok strategicznego szlaku wodnego – Zatoki Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowej ropy naftowej. Obiekt ten służy jako główna siedziba irańskiej marynarki wojennej.
Przez dekady irańskie władze groziły zamknięciem cieśniny, jeśli kraj stanie w obliczu poważnych zagrożeń. Zniszczenie irańskiej marynarki w tym kluczowym punkcie strategicznym skutecznie eliminuje tę opcję, przynajmniej na razie.
Dodatkowe zniszczenia w Iranie
Uderzenia na całym terytorium kraju
Zniszczenia rozciągnęły się poza Bandar Abbas. Analiza wykazała uszkodzenia w południowej bazie rakietowej Khorgu i północno-zachodniej Tabriz, a także w bazie lotniczej Konarak, gdzie trafiono magazyny rakiet i bunkry. W bazie dronów Choqa Balk-e na zachód od Kermanshah, widoczne były rozległe uszkodzenia budynków magazynowych, bunkrów i sprzętu do startu dronów.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdziła, że celem były również obiekty w Natanz, długo uważane za serce irańskiego programu nuklearnego, choć nie spodziewano się żadnych konsekwencji radiologicznych.
Destrukcja budynków rządowych
Zdjęcia przechwycone przez firmę wywiadowczą Vantor 3 marca pokazały rozległe zniszczenia w kwaterze głównej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, z co najmniej sześcioma uszkodzonymi budynkami, a także ślady uszkodzeń w Narodowym Uniwersytecie Obrony i Ministerstwie Wywiadu.
Stan na 4 marca pokazywał, że Makran wciąż płonął w swoim miejscu postoju. Okręt, który Teheran wysyłał w rejsy po całym świecie, aby zademonstrować ambicje morskie, teraz spoczywał uszkodzony w swoim macierzystym porcie, z dymem unoszącym się z pokładu. Według najnowszych danych satelitarnych nie rozpoczęto żadnych widocznych operacji ratunkowych.
Sytuacja jest dynamiczna i wywołuje wiele pytań. Jakie będą długofalowe konsekwencje tych wydarzeń dla regionu i globalnego bezpieczeństwa energetycznego?