Wyobraź sobie, że spacerujesz po słonecznej Florydzie, a nagle spadają na Ciebie... jaszczurki. Brzmi jak scenariusz z filmu? Niestety, dla mieszkańców południa USA to nowa, szokująca rzeczywistość. Rekordowe mrozy sprawiają, że natura odwraca się do nas w zupełnie niespodziewany sposób. Zrozumienie, co dzieje się z naszą planetą, jest ważniejsze niż kiedykolwiek.

Egzotyczne zwierzęta w odwrocie: szoki termiczne na południu USA

Zwykle słoneczna Floryda tej zimy doświadczyła czegoś niespotykanego – temperatury spadły do poziomów, które zamrażają nawet najbardziej wytrzymałe stworzenia. W Orlando słupek rtęci sięgnął -4°C, co jest najniższym odczytem dla lutego od 1923 roku. Typowo w tym okresie roku, dzienne temperatury wahają się między przyjemnymi 12°C w nocy a 23°C w dzień.

"Deszcz" iguanków: kiedy zimnokrwistość staje się problemem

Ten drastyczny spadek temperatury ma bezpośredni wpływ na zwierzęta, które polegają na cieple zewnętrznym do regulacji swoich funkcji życiowych. Wśród nich są popularne na Florydzie iguany. Kiedy temperatura spada poniżej krytycznego poziomu, ich metabolizm zwalnia, a czasem nawet się zatrzymuje. W efekcie, te zazwyczaj zwinne stworzenia dosłownie marzną i spadają z drzew, na których odpoczywają.

Lokalne media donoszą o zjawisku "deszczu iguanków". W mediach społecznościowych pojawiają się filmy pokazujące oszołomione jaszczurki leżące na chodnikach tuż po tym, jak spadły z drzew. To nie tylko przykry widok, ale także sygnał, jak bardzo ekstremalne warunki pogodowe wpływają na lokalną faunę.

Iguany spadają z drzew na Florydzie. Ameryka Południowa mierzy się z rekordowym zimnem. - image 1

Głębsze mrozy i ich konsekwencje

Zimowe uderzenie nie ograniczyło się tylko do Florydy. Karolina Północna zmagała się z opadami śniegu, które w niektórych miejscach sięgnęły prawie pół metra! Miasta takie jak Lexington odnotowały 40 cm opadów, a lokalne góry nawet 56 cm. Gubernator stanu, Josh Stein, informował o ponad tysiącu wypadków drogowych i dwóch ofiarach śmiertelnych w ciągu jednego weekendu. Apelował do mieszkańców o pozostanie w domach i zwracanie uwagi na objawy hipotermii.

Czy w Twoim kraju też zdarzają się takie zjawiska?

Ten ekstremalny incydent jest częścią szerszego trendu zmian klimatycznych, które globalnie prowadzą do coraz częstszych i bardziej gwałtownych zjawisk pogodowych. Choć iguanom na Florydzie grozi nie tyle śmierć, co po prostu tymczasowe "wyłączenie", to dla wielu innych gatunków i społeczności takie zdarzenia mogą mieć katastrofalne skutki.

Praktyczna rada: Co robić, gdy spotkasz "zamrożoną" jaszczurkę?

Władze Florydy, widząc skalę problemu, podjęły niestandardowe kroki. Commission of Fish and Wildlife Conservation wydało specjalne pozwolenie, które pozwala mieszkańcom na zbieranie iguanków (żyjących i martwych) i transportowanie ich do lokalnych biur komisji. Jest to związane z faktem, że iguany są gatunkiem inwazyjnym na Florydzie, a ich nadmierne rozmnażanie może stanowić zagrożenie dla rodzimej przyrody. Okresowe kurczenie się populacji z powodu mrozów jest więc dla niektórych lokalnych służb wręcz korzystne.

Co jeśli natkniesz się na taką oszołomioną jaszczurkę? Eksperci zalecają nie dotykać jej bezpośrednio. Zwierzęta w takim stanie są apatyczne, ale szybko odzyskują siły po wzroście temperatury. Najlepiej zostawić ją w spokoju i pozwolić jej powoli wrócić do siebie, chyba że znajduje się w niebezpiecznym miejscu (np. na środku ruchliwej drogi). Wtedy można ostrożnie przenieść ją na pobliski trawnik.

Ekstremalne warunki pogodowe wywołały również chaos komunikacyjny. Lotnisko Charlotte Douglas International w Karolinie Północnej odnotowało ponad 800 odwołanych lotów. Szacuje się, że około 158 tysięcy klientów pozostało bez prądu, głównie na południu USA, z największymi problemami w Missisipi, Tennessee, na Florydzie i w Luizjanie.

Czy obserwujesz podobne, nietypowe zjawiska pogodowe w swoim regionie? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!