Wyobraź sobie, że jesteś na morzu, a na radarze pojawiają się nagle małe kropki, zbliżające się z różnych stron z zawrotną prędkością. To nie sen, a realne wyzwanie, z jakim mierzą się współczesne okręty wojenne. Ostatnie wydarzenia na wodach u wybrzeży Szkocji pokazały, jak szybko tradycyjne patrole zamieniają się w twardą walkę o przetrwanie, gdzie sekundy decydują o wszystkim. Dlaczego widok dronów na radarze nie jest już tylko problemem dla wojska, a staje się potencjalnym zagrożeniem dla każdego, kto ma styczność z nowoczesnymi technologiami?

Pierwszy kontakt: Nieznane obiekty na naniesionym na radarze

Wody wokół Hebrydów Północno-Zachodnich Szkocji stały się poligonem dla złożonych ćwiczeń obrony przeciwrakietowej. Okręty operujące w tym rejonie zaczęły wykrywać szybkie obiekty na radarach, zbliżające się znad Atlantyku. Poruszały się na różnych wysokościach i z różną prędkością, co wymagało błyskawicznej analizy, czy stanowią zagrożenie. W ciągu kilku minut rutynowe monitorowanie przekształciło się w aktywne działania obronne.

Dlaczego to ćwiczenie było tak ważne?

Wszystko działo się w ramach kontrolowanej misji szkoleniowej w jednym z największych europejskich poligonów strzeleckich na żywo. Poligon Hebrydów, położony na zachód od Szetlandów, pozwala siłom morskim na bezpieczne testowanie pocisków przeciw realistycznym celom powietrznym, zachowując jednocześnie strefy bezpieczeństwa dla ruchu komercyjnego. Dodatkowo, nieprzewidywalna pogoda północnego Atlantyku wprowadza zakłócenia, z którymi operatorzy radarów muszą sobie radzić. To właśnie te warunki czynią poligon idealnym miejscem do testowania systemów obrony powietrznej.

Pracownicy brytyjskiego Ministerstwa Obrony obserwowali ćwiczenia, podczas gdy kilka okrętów manewrowało w wyznaczonych obszarach. Szczególnym zainteresowaniem badaczy cieszyło się to, jak nowoczesne systemy obronne reagują na zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych. Te systemy muszą wykrywać, klasyfikować i neutralizować cele w ciągu sekund, pracując w trudnych warunkach pogodowych. Ćwiczenie miało symulować presję realnego ataku rakietowego.

Serce operacji: Holenderska fregata i jej zadanie

Centralnym punktem operacji była holenderska fregata obrony powietrznej HNLMS De Zeven Provinciën. To okręt zaprojektowany do obrony flot przed samolotami i pociskami. Wyposażony jest w zaawansowane systemy radarowe i pociski ziemia-powietrze dalekiego zasięgu, zdolne do przechwytywania szybko poruszających się celów. Podczas ćwiczeń załoga tej jednostki stanęła przed skoordynowanym atakiem celów dronowych, które miały imitować nadlatujące pociski przeciwokrętowe.

Scenariusz oparty na masowym ataku dronów

Całość stanowiła część pierwszych międzynarodowych ćwiczeń Sharpshooter, zorganizowanych przez firmę technologii obronnych QinetiQ. Program miał na celu przetestowanie działania morskich systemów bojowych w sytuacji, gdy na radarze pojawia się wiele zagrożeń jednocześnie. Zamiast atakować pojedynczego drona, załogi musiały ocenić wiele celów naraz i określić, które z nich stanowią największe, bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Inżynierowie i planiści z Inzpire, spółki zależnej QinetiQ, koordynowali starty dronów i śledzenie w ramach scenariuszy z instalacji naziemnych. Kontrolerzy kierowali cele powietrzne w stronę okrętów znajdujących się mil od brzegu, podczas gdy zespoły uzbrojenia przygotowywały systemy rakietowe do działania. Ćwiczenie wymagało ciągłej koordynacji między naziemnymi zespołami kontrolnymi a uczestniczącymi w scenariuszu jednostkami. To pozwoliło odtworzyć czas i złożoność prawdziwego ataku rakietowego.

Celem ataków saturacyjnych jest przytłoczenie sensorów okrętu poprzez przedstawienie większej liczby celów niż system jest w stanie przetworzyć. Nowoczesne okręty opierają się na automatycznych algorytmach śledzenia, które klasyfikują zagrożenia na podstawie prędkości, wysokości i odległości. Te systemy pomagają operatorom decydować, który cel powinien być zaatakowany jako pierwszy, gdy pojawia się ich kilka jednocześnie. Ćwiczenia takie jak Sharpshooter pozwalają załogom morskim obserwować, jak te systemy działają w realistycznych scenariuszach ataku.

James Willis z QinetiQ wyjaśnił cel ćwiczeń: „Sharpshooter to unikalne ćwiczenia pozwalające naszym klientom testować swoje platformy i systemy uzbrojenia przeciwko różnorodnym, realistycznym i wymagającym celom.”

Holenderska fregata zestrzeliła drony: Jak nowoczesna obrona odpiera współczesne zagrożenia? - image 1

Moment, gdy drony zbliżyły się do fregaty

Podczas najbardziej wymagającej fazy ćwiczeń, operatorzy radarów na pokładzie HNLMS De Zeven Provinciën wykryli kilka szybkich celów wchodzących w strefę ćwiczeń. Obiekty zbliżały się z różnych kierunków i na różnych wysokościach, tworząc scenariusz podobny do skoordynowanych ataków rakietowych. Zespoły taktyczne w centrum informacji bojowej błyskawicznie analizowały każdy ślad na radarze, aby określić jego trajektorię. Systemy rakietowe zostały postawione w stan gotowości, gdy cele zbliżały się do okrętu.

Drony użyte podczas ćwiczeń to cele powietrzne Banshee Jet 80+, zaprojektowane do imitowania sygnatur radarowych i termicznych pocisków przeciwokrętowych. Te dwusilnikowe drony potrafią osiągnąć prędkość ponad 720 kilometrów na godzinę, stanowiąc realistyczne wyzwanie dla morskich systemów obrony powietrznej. Ich względnie niewielki rozmiar i wysoka prędkość utrudniają śledzenie, zwłaszcza podczas lotu nisko nad powierzchnią wody.

Drony były wystrzeliwane z systemów pneumatycznych umieszczonych wzdłuż szkockiego wybrzeża w pobliżu Poligonu Hebrydów. Po starcie były kierowane w stronę strefy walki, gdzie znajdowały się uczestniczące okręty. Niektóre drony leciały zaledwie 5 metrów nad wodą, inne wznosiły się na wysokości powyżej 9000 metrów. Te zmienne profile lotu wymuszały na operatorach fregaty HNLMS De Zeven Provinciën ciągłą adaptację parametrów śledzenia radarowego.

Systemy radarowe kierujące przechwytywaniem

Zdolność obrony powietrznej fregaty HNLMS De Zeven Provinciën opiera się na systemach radarowych opracowanych przez firmę Thales. Głównym sensorem nadzoru okrętu jest radar SMART-L, który stale skanuje duże obszary przestrzeni powietrznej i wykrywa obiekty z daleka. Ten radar zapewnia wczesne ostrzeganie o ruchach samolotów i pocisków daleko poza bezpośrednią bliskością okrętu.

Informacje z radaru SMART-L są następnie przesyłane do radaru APAR okrętu, który wykonuje precyzyjne śledzenie podczas przechwytywania pocisków. System APAR kieruje pociskami ziemia-powietrze w stronę nadlatujących celów, utrzymując ciągłe oświetlanie radarowe. To warstwowe podejście umożliwia fregacie HNLMS De Zeven Provinciën szybkie przejście od wykrycia do przechwycenia podczas szybkich angażowania powietrznego.

Podczas ćwiczeń systemy bojowe okrętu skutecznie przechwyciły kilka celów dronowych zbliżających się do strefy ćwiczeń. Każde przechwycenie wymagało precyzyjnego śledzenia radarowego i skoordynowanego kierowania pociskami. Przeprowadzenie tych testów w warunkach pogodowych północnego Atlantyku dodało realizmu scenariuszowi i pomogło ocenić działanie systemów pod presją operacyjną.

Rejestrowanie każdej sekundy starcia

W ćwiczenia zaangażowano kilka organizacji odpowiedzialnych za rejestrowanie i analizę pracy systemów. Królewska Marynarka Wojenna brała udział w ćwiczeniach z niszczycielem typu 45 HMS Dragon, który zapewnił dodatkowe pokrycie radarowe podczas misji szkoleniowej. Współpraca między jednostkami pozwoliła analitykom obserwować, jak współpracują ze sobą różne systemy radarowe.

Naukowcy z Defence Science and Technology Laboratory rejestrowali dane telemetryczne z każdego przechwycenia. Informacje te obejmują dokładność śledzenia radarowego, trajektorie lotu pocisków i potwierdzenie trafienia. Kamery szybkiego montażu rozmieszczone wzdłuż szkockiego wybrzeża uchwyciły również wizualne dowody zniszczenia celów dronowych.

Podczas odprawy po ćwiczeniach, James Willis podkreślił współpracę zaangażowaną w testy: „Te ćwiczenia to znaczący kamień milowy dla QinetiQ i Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej.”

Po zakończeniu ćwiczeń fregata HNLMS De Zeven Provinciën opuściła poligon, a inżynierowie rozpoczęli analizę danych zebranych podczas przechwyceń. Specjaliści z Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej przeanalizują nagrania radarowe i telemetrię pocisków, aby ocenić działanie systemów. Te analizy pomagają udoskonalić oprogramowanie wykorzystywane do automatycznego wykrywania zagrożeń i kierowania pociskami.

To wydarzenie pokazuje, jak bardzo zmieniło się oblicze współczesnych konfliktów i jak kluczowe jest posiadanie zaawansowanych technologii obronnych. Czy podobne incydenty mogą się zdarzyć bliżej naszych drzwi, np. na Bałtyku? Jakie kroki powinniśmy podjąć, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo w obliczu rozwoju dronów?