Irlandzcy wojskowi mają ręce pełne roboty. Ich flota wojenna, odpowiedzialna za pilnowanie wód siedmiokrotnie większych od lądu, ledwo zipie, a na horyzoncie majaczą rosyjskie okręty. Czy to oznacza, że wreszcie zaczniemy brać naszą obronność na poważnie, czy raczej liczyć na pomoc sąsiadów? Właśnie dowiedzieliśmy się, kto przychodzi z odsieczą, i może Cię to zaskoczyć.

Ostatnie doniesienia wskazują na to, że Royal Navy szykuje się do patroli w irlandzkich wodach. To gorąca wiadomość w świecie dyplomacji i bezpieczeństwa, która ma dalekosiężne skutki nie tylko dla Irlandii, ale i dla całego regionu.

Dlaczego Irlandczycy mieli „problem” z własną flotą?

Irlandzka Służba Morska dysponuje flotą ośmiu jednostek, ale w praktyce często da się wysłać tylko dwie naraz. Brakuje tam ludzi – zamiast wymaganych 1094, służy ich około 850. Dodajmy do tego niedawne uszkodzenie okrętu patrolowego LÉ Samuel Beckett po kolizji z keją w Dublinie. To wszystko sprawia, że pilnowanie przestrzeni morskiej, w której znajdują się kluczowe gazociągi i kable telekomunikacyjne, staje się coraz większym wyzwaniem.

Tajemnicze „zaciemnienie” na morzu

Irlandzkie wody są kluczowym korytarzem dla „szarej floty” – setek starych tankowców i statków towarowych, wykorzystywanych do transportu objętego sankcjami paliwa. Niektóre z nich, jak donoszą służby, mogą służyć do działań szpiegowskich. W grudniu ubiegłego roku, podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Irlandii, doszło do incydentu z dronami, który mógł być próbą rosyjskiej wojny hybrydowej.

Ktoś musi patrolować – Royal Navy „na boku”

W odpowiedzi na te wyzwania, a także po publikacji raportu krytykującego Irlandię za "freeloading" (korzystanie z obronności innych krajów bez proporcjonalnego wkładu), Royal Navy przygotowuje się do wzmocnienia patroli w irlandzkich wodach. Od lipca brytyjskie okręty mają strzec tych terenów, szczególnie w ramach partnerstwa z Francją, kiedy Irlandia przejmuje prezydencję w Radzie UE.

Brytyjska flota wkracza, gdy Irlandia polega na obronności – dlaczego to dla nas wszystkich ważne - image 1

To pierwszy tak duży krok w stronę międzynarodowej współpracy obronnej, który pokazuje rosnące napięcia w Europie.

Jak to będzie działać?

Brytyjskie okręty mają operować poza irlandzkimi wodami terytorialnymi, ale w granicach wyłącznej strefy ekonomicznej. Pozwoli to na prowadzenie obserwacji, jednocześnie szanując irlandzką neutralność konstytucyjną. Irlandzcy oficerowie łącznikowi będą współpracować z agencjami bezpieczeństwa morskiego w Wielkiej Brytanii i Francji.

Irlandzka strategia w obliczu zagrożeń

Irlandia opublikowała niedawno swoją pierwszą Narodową Strategię Bezpieczeństwa Morskiego. Dokument ten identyfikuje poważne luki w zdolnościach monitorowania i zakłada inwestycje w nowe systemy radarowe i sonary. Strategia promuje ścisłą współpracę z krajami NATO, choć Irlandia pozostaje militarnie neutralna.

Wydatki na obronność w Irlandii należą do najniższych w UE – około 0,2% PKB. Dla porównania, średnia unijna to 1,3%. Nowa strategia zakłada zwiększenie budżetu obronnego w ciągu najbliższych kilku lat, ale do osiągnięcia średniej unijnej jest jeszcze daleka droga.

Co to oznacza dla Ciebie?

Choć może się wydawać, że bezpieczeństwo morskie Irlandii to odległy temat, pamiętajmy, że przez te wody przebiegają kluczowe dla naszego regionu połączenia energetyczne i telekomunikacyjne. Każde zagrożenie w tej przestrzeni może mieć realny wpływ na nasze codzienne życie. Rosnąca współpraca wojskowa z Wielką Brytanią i Francją to sygnał, że Europa coraz poważniej traktuje nowe wyzwania geopolityczne. Ciekawi mnie, czy podobne działania będziemy obserwować również w naszym regionie?